10 MAŁYCH PRZEDSIĘBIORSTW
10 PROJEKTANTÓW
10 PRZEMIAN
10 DNI
PRZEMIANY NA
MAIN ST
Salon Fryzjerski
106 E. Grand River Ave.
Mam na imię Katena.
Jestem dekoratorem z IKEA.
Zostałam przydzielona do Salonu
Fryzjerskiego. Mam odmienić jego wystrój.
Nazywam się Kendra Cosme. Jestem właścicielką
Salonu Fryzjerskiego w Old Town.
W salonie mamy sześć stanowisk dla stylistek i jedno
dla manicurzystki. Pracuje u mnie siedem wspaniałych dziewczyn.
Jesteśmy jedną wielką rodziną.
Salon Fryzjerski Kendr'y
stale podąża za trendami w modzie.
Dziewczyny świetnie się tu bawią,
codziennie, od samego rana aż do wieczora.
Chciałem, żeby wystrój całego salonu
trochę bardziej to odzwierciedlał.
Nie ma absolutnie nic lepszego niż
możliwość uszczęśliwienia drugiej osoby.
Kiedy widzę, jak wychodzą z salonu
z szerokim uśmiechem na twarzy -
mam ochotę dalej to robić,
bo kocham swoją pracę.
Mogę być w pełni zaangażowana i
to do mnie należy decydujące zdanie -
to właśnie daje mi siłę do prowadzenia mojej
niedużej firmy i w życiu nie chciałabym niczego zmienić.
PLANOWANIE PRZEMIANY
Listopad 2007
Cześć.
- Co słychać?
Wszystko dobrze.
Kendra, to jest Katena.
Salon potrzebuje bardziej przytulnej,
i wygodniejszej poczekalni.
I lepszej organizacji
produktów, które sprzedają, etc.
Chodziło nam o usprawnienie, odświeżenie,
odmłodzenie i wprowadzenie ciekawych dodatków do wnętrza.
otworzyłaś to miejsce sześć lat temu?
- Tak.
Lata mijają.
- Chyba nadszedł już czas na zmiany.
Wpierw musieliśmy wybrać
paletę kolorów, które wykorzystamy przy przemianie.
Weselsze, świeższe i bardziej letnie.
Prawie owocowe barwy.
Schemat kolorów, których użyliśmy do przemiany
oparty został na jednym fotelu.
Zakochaliśmy się w tej tkaninie od pierwszego spojrzenia.
Obecnie przeważają tu ponure, stłumione
zielone i żółte odcienie.
Chciałbym nieco ożywić to wnętrze,
jeśli się na to zgodzisz.
Czerwony to jej ulubiony kolor,
więc dodaliśmy nutkę czerwieni.
Z tyłu czerwień.
Wszystkie pozostałe ściany będą w kolorze nieba -
oprócz tej zaokrąglonej części z łazienką.
Zdecydowaliśmy się na wykorzystanie pomarańczowego
wyłącznie przy architektonicznych detalach.
Podoba mi się ta kolumna i krzywizny
ścian przy stanowisku manicurzystki.
To będzie taki pomarańczowy walec.
W największej potrzebie znajduje się pokój pracowniczy.
Tu z tyłu znajduje się nasz straszny,
pokój pracowniczy. Jesteście gotowi?
Główny problem stanowi brak wystarczającej ilości miejsca do przechowywania -
i zbyt mała funkcjonalność
stojących w nim mebli.
Wreszcie przechodzimy
do sedna sprawy.
To jest Wasz pokój pracowniczy, zgadza się?
- Tak.
Ile szafek musi tu stanąć?
- Siedem.
Mamy taką serię
mebli kuchennych AKURUM.
Lepiej wykorzysta wysokość tego pomieszczenia.
- Dobrze.
Korzystając z szafek z tej samej serii, zrobimy
część kuchenną po drugiej stronie.
Dobrze.
- Całość będzie zintegrowana wizualnie.
Tutaj będziecie mieć miejsce do przechowywania waszych rzeczy,
a tam będzie część kuchenna.
To świetny pomysł.
Niewątpliwie.
To wszystkie moje propozycje.
- Jestem pod dużym wrażeniem. Dużym wrażeniem.
Gdybym miała opisać Mats'a, powiedziałabym, że jest bardzo
kreatywny i zaangażowany w projektowanie.
Muszę lecieć do następnego zadania.
Katena zostanie z Tobą, żeby przedyskutować wszystko -
i żeby oswoić Cię z naszymi pomysłami.
Mats daje Ci pełną wolność wyboru
dopóki trzymasz się głównego schematu -
który sam opracował. Ode mnie wyszły
wyraziste kolory i modne dodatki.
Z najwyższej półki, ale wyraziście i jasno.
W zgodzie z osobowością Kendr'y.
Praktycznie podobały mi się wszystkie jego pomysły.
Potrzebujemy poprawy wystroju wnętrza.
Jestem podekscytowana. Nawet bardzo.
PRZEMIANA
Styczeń 2008
Świetnie pracowało mi się z Kendr'ą.
Gdy wróciłam na miejsce -
wszystkie ściany były już wymalowane
i cały salon gotowy do przemiany.
Przez cały czas miała wszystko pod kontrolą.
Pierwszym w kolejności obszarem do przemiany
była poczekalnia.
Krzesła nie były wystarczająco wygodne,
więc zdecydowaliśmy się na fotele.
Nadamy całości nieco smaczku
przy użyciu pokryć w wyraziste kolorowe pasy.
Jeszcze pięć przede mną.
To jest najmilsza część. Wszystko zaczyna
do siebie pasować i kolory współgrają ze sobą.
Podobają mi się.
Będą idealnie pasowały do całego salonu.
Z pewnością są lepsze od krzeseł, które stały tu wcześniej.
Dobrze mi idzie.
Front salonu mamy już zrobiony oprócz
nowego regału na sprzedawane produkty.
Problem z produktami na sprzedaż był taki, że -
wszystko było porozrzucane bez żadnego ładu
po całej poczekalni.
Stwierdziliśmy, że
wszystkie produkty powinny stać w jednym miejscu -
tak, aby klient miał lepszy przegląd
asortymentu dostępnego w sklepie.
Zdecydowaliśmy się na jeden duży regał
do wystawienia jej produktów według nazwy i pełnionej funkcji.
Teraz wszystko jest bardziej przejrzyste, a
wcześniej produkty były porozrzucane po całej poczekalni.
Teraz wszystko jest w jednym miejscu.
To duże ułatwienie dla klienta.
Przy stanowiskach do suszenia włosów,
obok foteli stały podnóżki.
Tylko, że nie prezentowały się za dobrze. Nie ma nic złego
w gepardziej skórze -
ale chcąc utrzymać całość w jednolitej jasnej i
wyrazistej tonacji, zdecydowaliśmy się na pokrycia.
Pokrycie każdego z podnóżków ma inne paski,
ale ten sam schemat kolorów.
Są świetnie skoordynowane z resztą wystroju.
- Tak, ale zachowały swój indywidualny charakter.
Całe szczęście, że dobrze sobie radzisz
z maszyną do szycia.
Następnie przyszła pora na za duży fotel
przy stanowisku do pedicuru.
I do tego zupełnie... no wiecie
Pomyślałem, "co za brzydactwo",
i stwierdziłem, że ten fotel musi zniknąć.
Wynieśmy stąd ten fotel.
- Dobrze.
Ciężki jest.
Rozpada się.
Ty go zepsułeś.
No i po wszystkim.
Gdy na jego miejsce wstawiliśmy coś
bardziej nowoczesnego i modnego -
całość zaczęła wyglądać dużo lepiej.
Zrobiło się znacznie więcej miejsca.
I nowy fotel pasuje do
schematu kolorów. Tak lepiej!
Ich pokój pracowniczy
bardzo potrzebował naszej pomocy.
Zaplecze było dla mnie sporym wyzwaniem,
ponieważ musi to być miejsce -
pełniące jednocześnie mnóstwo funkcji,
przy niewielkiej ilości dostępnej przestrzeni.
Kończymy skręcanie
szafek do pokoju pracowniczego.
Wykorzystałam w pełni wysokość pomieszczenia.
Wstawimy tu bardzo wysokie szafki
, które będą sięgały prawie do samego sufitu.
Zmieściłam tam więcej szafek kładąc na sobie
po kilka mniejszych segmentów -
ale o większej głębokości.
Zamontowaliśmy blat na niskiej szafce
na którym mogą mieszać swoje farby.
Nowe wbudowane półki.
Z tym nam fajnie wyszło.
Został nam kawałek blatu.
Więc dodaliśmy nogi,
przykręciliśmy je i mamy stół.
Sprytnie.
- Zaoszczędziliśmy sporo pieniędzy.
I niczego nie wyrzucamy.
- Niczego.
Pomalujemy to na czerwono.
- Ładnie.
Wszystko wygląda coraz lepiej.
Przed
Po
Przedniej części salonu czegoś
brakowało. Ściana była taka pusta.
Więc zdecydowaliśmy się na odrobinę sztuki.
Jedyne co nam przyszło do głowy -
to panele w stokrotki z naszego asortymentu,
więc wysłaliśmy po nie kuriera.
Dostałeś tkaninę?
- Tak, przywiozłem ją. Jestem bohaterem. Dzięki.
Podoba mi się ta tkanina. Będzie świetnie
pasować do schematu kolorów.
Uwielbiam, gdy wszystko idzie po mojej myśli.
Nasz stolarz zmontował ramę i
naciągnęliśmy na nią tkaninę bardzo mocno.
Nadeszła pora na końcowy szczegół.
Ludziom bardzo się podoba. Wchodzą do środka
tylko, aby to obejrzeć.
Uważam, że to bardzo fajny dodatek.
- Uwielbiam je. Szczęśliwe kwiaty.
Kocha? Nie kocha?
- Kocha.
Nie robicie tak, gdy znajdziecie
stokrotkę?
Kocha mnie, nie kocha.
Nie kocha mnie.
Zaplecza zawsze są zaniedbywane,
ponieważ nie są w zasięgu wzroku klientów.
Jednakże nie można zapominać również o tych obszarach.
Jestem bardzo zadowolona z rezultatów.
Zobaczyć z bliska jak taki zakład można przemienić
to niesamowita sprawa.
Wystarczą nowe kolory i meble
oraz to, jaki mają one wpływ na odwiedzających -
to naprawdę duża satysfakcja.
Dzisiaj Kendra bardzo mocno mnie uściskała.
Naprawdę się jej podoba.
Katena skorzystała z moich początkowych wskazówek i
bardzo umiejętnie je rozwinęła.
Świetnie sobie poradziła.
Przed
Po
Wszystko wygląda świetnie, Katen'o
- Dziękuję bardzo.
To było niesłychanie wspaniałe doświadczenie,
I cieszę się, że mogłam być jego częścią.
IKEA BUSINESS
Lepsze życie w pracy
Kendra Cosme dorastała w okolicy Old Town i ma bardzo miłe wspomnienia ze swojego dzieciństwa spędzonego tutaj. Kiedy w późnych latach dziewięćdziesiątych ta okolica zaczęła odżywać, Kendra wiedziała, że tu właśnie chce otworzyć swój biznes. Jej salon jest pełen życia od rana aż do wieczora, ponieważ jej pracownice świetnie się bawią poprawiając wizerunek i nastrój swoim klientom. Według Kendry Old Town jest dzisiaj nawet lepsze niż, gdy była dzieckiem.