Nazywa się Les Loulous (Pociechy), ponieważ tak właśnie nazywam moją rodzinkę.
Stąd właśnie wzięła się nazwa.
Mam na imię Bénédicte, jestem szefową sklepu, w którym sprzedajemy odzież dziecięcą.
Zanim zajęłam się handlem, byłam chemikiem.
Praca w przemyśle zmuszała mnie do częstego podróżowania ale jeśli się ma rodzinę, to chce się przede wszystkim poświęcić właśnie jej.
Nadarzyła się okazja do odejścia z firmy i postanowiłam zająć się handlem.
W innych sklepach kładzie się zawsze nacisk na segmenty i przedziały wiekowe.
Zazwyczaj sklepy zatrzymują na granicy 12 lat.
Ale przecież od tej pory dziecko nie może zacząć ubierać się jak dorosły a nie ma już ochoty na to, by ubierano go jak malucha.
I tu było więc duże pole do popisu.
W małym mieście nie można ograniczyć się wyłącznie do artykułów młodzieżowych.
A przecież zarabiać jakoś trzeba.
Nawet jeżeli sprawia to przyjemność, trzeba jednocześnie pamiętać o zyskach.
Miałam ochotę na stworzenie czegoś przyjaznego i nowoczesnego.
Chciałam czegoś młodzieżowego a wyposażenie miało być niepospolite.
A ponieważ sama bardzo lubię styl wystroju IKEA wybraliśmy się tam i zdaliśmy sobie sprawę z tego, że aranżacje wykonane przez IKEA nadawałyby się do zastosowania w sklepie.
Na wyposażenie wnętrz, wystrój i realizację mieliśmy niespełna 10 000 euro budżetu.
Zaczęliśmy więc od wizyty w IKEA.
Byłam trochę zestresowana, ponieważ bałam się jakie będą mieli ceny.
Po podliczeniu rachunku, który uwzględniał wszystkie moje potrzeby w sumie wyszło mniej niż 3000 euro. Dla mnie była to genialna sprawa!
Jeśli chodzi o resztę sklepu, mogłam wybierać to, co chciałam, ponieważ wyszło to znacznie poniżej zakładanego budżetu.
Wybraliśmy połączenie odrobiny baroku z nutą nowoczesności.
Pojawił się kolor pomarańczowy ponieważ sklep potrzebował wesołego koloru.
A antracytowa szarość pojawiła się dlatego, że w tym kolorze jest fasada budynku.
Mój mąż jest bardzo zadowolony z tego, że to robię.
Sam też chciałby założyć własną firmę w innej branży i mam nadzieję, że uda mu się tego dokonać.
W ten sposób oboje będziemy kroczyli własną drogą.
IKEA BUSINESS
Jako mama dwóch córek właścicielka sklepu Benedicte przekonała się na własnej skórze o problemach związanych ze znalezieniem ubrań, które podobają się najmłodszym. Mając ograniczony budżet, ale za to sporo entuzjazmu, postanowiła otworzyć własny sklep z ubraniami dla tej grupy wiekowej. I właśnie za to dzieci z jej miasta powinny być jej wdzięczne. Obecnie Les LouLous jest nowoczesnym sklepem z modną odzieżą, którą dzieciaki uwielbiają.